Rwa kulszowa to potoczne określenie objawów, które promieniują z dolnej części pleców wzdłuż tylnej strony nogi – mogą to być ból, drętwienie, mrowienie lub pieczenie. Objawy te nie zawsze wynikają z uszkodzenia samego nerwu kulszowego. Bardzo często ich przyczyną jest natomiast podrażnienie chemiczne korzeni nerwowych, czyli stan zapalny w obrębie tkanek otaczających nerw, powodujący ich obrzęk.
Przepuklina krążka międzykręgowego (dyskopatia) jest powszechnie uznawana za najczęstszą przyczynę rwy kulszowej. To właśnie z tą diagnozą pacjenci najczęściej trafiają do mojego gabinetu na rehabilitację kręgosłupa w Bydgoszczy.
Jednak z mojego doświadczenia i obserwacji wynika, że to nie sama przepuklina „uciska nerw” i powoduje ból. W większości przypadków głównym źródłem dolegliwości jest przede wszystkim chemiczne podrażnienie i lokalny stan zapalny. Dlatego pacjenci, którym udało się wrócić do sprawności dzięki odpowiednio dobranej rehabilitacji, krótkotrwałej terapii lekami przeciwzapalnymi oraz regularnemu ruchowi, często nie odczuwają już bólu — mimo że przepuklina wciąż jest widoczna w badaniu rezonansu magnetycznego.
To ważne, ponieważ pokazuje, że sam obraz z rezonansu nie zawsze idzie w parze z objawami. Dobrze prowadzona rehabilitacja, poprzez poprawę krążenia, redukcję stanu zapalnego oraz odbudowę stabilizacji mięśniowej, pozwala ciału odzyskać równowagę, a pacjentowi – komfort życia bez bólu.
Podobnie jak w przypadku innych ostrych dolegliwości bólowych odcinka lędźwiowo-krzyżowego, które powstały bez urazu, warto postawić na dobrą regenerację. Najpierw znajdź możliwie bezbolesne pozycje, a następnie stopniowo wdrażaj swoje ciało do ruchu.
Chcesz zobaczyć moją propozycję? Zobacz koniecznie ten film na moim kanale YouTube!
Jeśli rwa kulszowa nie ustępuje, ból utrzymuje się przez wiele miesięcy (rok i dłużej), warto spojrzeć na problem szerzej, ponieważ najczęściej ma on inne podłoże niż tylko stan zapalny opisany wyżej. Przewlekły stres, brak snu i regeneracji, palenie papierosów, nieprawidłowa dieta czy siedzący tryb życia potrafią same w sobie być przyczyną dolegliwości bólowych odcinka lędźwiowego. Co więcej, wszystkie te czynniki napędzają się wzajemnie, tworząc błędne koło przewlekłego bólu pleców (grafika poniżej).
Coraz więcej badań potwierdza, że czynniki stylu życia mogą wpływać na przebieg chorób układu ruchu – również w rwie kulszowej. Tutaj odsyłam do artykułu naukowego „Związki między czynnikami ryzyka związanymi ze stylem życia a bólem pleców: przegląd systematyczny i metaanaliza badań z wykorzystaniem randomizacji Mendla” – 2024. (1)

Badania naukowe pokazują, że:
Wniosek jest prosty: nawet przy dużych zmianach obrazowych rehabilitacja powinna być pierwszym krokiem leczenia, zanim pomyślimy o operacji.
W badaniach Peul i wsp., 2007 (4) oraz Fernandez i wsp., 2016 (5) wykazano, że choć operacja może przynieść szybszą ulgę, to po roku wyniki pacjentów leczonych operacyjnie i nieoperacyjnie są bardzo podobne. Dlatego – jako lekarz i fizjoterapeuta – w większości przypadków rekomenduję leczenie zachowawcze:
- bez ryzyka operacyjnego,
- z niższym kosztem,
- o porównywalnej skuteczności w dłuższej perspektywie.
Wyróżnia mnie to, że każdy pacjent ma fizjoterapeutę na wyłączność – pracujemy spokojnie, bez pośpiechu i w pełnym skupieniu. Dzięki temu mogę dokładnie obserwować reakcję ciała i na bieżąco dopasowywać terapię.
Jako lekarz i fizjoterapeuta wykorzystuję szerszą perspektywę diagnostyczną – analizuję nie tylko sam kręgosłup, lecz także ogólny stan zdrowia, styl życia oraz czynniki, które mogą utrudniać gojenie.
Na miejscu dysponuję pełnym wyposażeniem: piłkami, gumami oporowymi, TRX, ciężarami oraz sprzętem do treningu medycznego.

Specjalizuję się w rehabilitacji kręgosłupa, terapii bólu i treningu medycznym.
Pomagam wrócić do życia bez bólu – skutecznie, bezpiecznie i bez operacji.
Autor artykułu:
Jeśli zmagasz się z przeciążeniami kręgosłupa, nie dajesz rady zajmować się swoimi wnukami, masz pracę siedzącą, budzisz się z